Ile jedzenia przygotować na festyn? Poradnik dla KGW
Na festynie z zabawą przyjmijcie, że ciepłe danie kupi od jednej trzeciej do połowy gości, a część wróci wieczorem po dokładkę. Punktem wyjścia jest sprawdzony przelicznik: około 450g jedzenia na dorosłego i połowa tego na dziecko. Do całości dolicz 10 do 15% zapasu z dań, które przetrwają do następnego dnia.
Reszta zależy od tego, ilu gości się spodziewacie, jak długo trwa impreza i co dokładnie wystawiacie. Poniżej rozkładamy to na konkrety, żeby koło nie zostało z pełnymi garami o 21:00, gdy zabawa się rozkręca, ani nie wyszło na minus przez zmarnowane jedzenie.
Zacznijcie od liczby gości
Najważniejsza liczba w całym planowaniu to przewidywana frekwencja. Zapytajcie organizatora wprost, ilu uczestników się spodziewa i ile osób przyszło w poprzednich latach. Bez tego każde wyliczenie jest zgadywanką.
Gdy znacie liczbę gości, najprościej liczyć w porcjach, nie w gramach. Załóżcie, że na imprezie z muzyką i alkoholem ciepłe danie kupi od jednej trzeciej do połowy uczestników. Część gości wróci po dokładkę, więc nie liczcie tak, jakby każdy zjadł tylko raz. Zapas najlepiej zaplanować z potraw, które łatwo przechować i odgrzać następnego dnia, a nie z tych, które trzeba wyrzucić wieczorem.
Pora i długość imprezy podbijają apetyt
Im dłuższy festyn i im późniejsza pora, tym większe zapotrzebowanie na jedzenie. Wieczorne imprezy z muzyką oraz alkoholem rozkręcają apetyty, a goście chętnie wracają po dokładki. Dlatego dłuższa impreza to nie tylko więcej osób, ale i więcej porcji na jedną osobę.
Pamiętajcie też o napojach. Na osobę liczy się od 1 do 1,5 litra, a w upalny dzień zwiększcie tę ilość o 30 do 50%. Latem ludzie jedzą lżej, ale piją dużo więcej, więc napoje potrafią zarobić tyle co jedzenie.
Krótkie menu obsłuży kolejkę szybciej
Trzymajcie się kilku pozycji i nie rozszerzajcie karty na siłę. Pięć do sześciu pozycji to maksimum dla stoiska, gdzie liczy się tempo wydawania. Im dłuższa kolejka, tym więcej osób odpuszcza zakup.
Stawiajcie na dania, które wydaje się szybko, w mniejszych porcjach i w przystępnych cenach. Często sprzedaje się więcej małych porcji w atrakcyjnej cenie niż dużych i drogich. Przy zabawie do późna kluczowe jest, żeby obsłużyć falę gości w przerwie między koncertami, a nie mieć najszerszy wybór w okolicy.
Sałatki i ciasta ograniczcie do 2 lub 3 rodzajów, bo to one najczęściej zostają i marnują się po imprezie. Resztę miejsca w menu oddajcie potrawom, które można zamrozić albo bezpiecznie przechować na kolejny dzień.
O czym pamiętać przy stoisku
Najwięcej potknięć bierze się nie z przepisu, tylko z organizacji. Zadbajcie o sprawy sanitarne od początku, bo Sanepid może się pojawić. Składniki wrażliwe na psucie trzymajcie w zamykanych pojemnikach i w chłodzie, nigdy bezpośrednio pod ladą ani na słońcu.
Osoby przy wydawaniu potrzebują czystych fartuchów, zabezpieczonych włosów i możliwości częstego mycia rąk. Zachowujcie też paragony i etykiety od dostawców, bo trzeba umieć udowodnić, skąd pochodzi każdy składnik. Żywność przygotowaną wcześniej oznaczajcie datą produkcji.
Najczęstsze pytania
Ile jedzenia przygotować na festyn? Punktem wyjścia jest około 450 g na dorosłego i połowa tego na dziecko, plus 10 do 15% procent zapasu. Na imprezie z zabawą doliczcie dokładki wieczorem.
Ile napojów na osobę? Od 1 do 1,5 litra, a w upały o 30 do 50% więcej.
Ile zapasu przygotować, żeby nie marnować jedzenia? Około 10 do 15%, najlepiej z dań, które przetrwają do następnego dnia.
Skąd wiedzieć, ile będzie osób? Zapytajcie organizatora o spodziewaną liczbę gości i frekwencję z poprzednich lat. To podstawa wszystkich dalszych wyliczeń.
